Kolejny pokrzywdzony zgłosił się do siemianowickich policjantów i przekazał, że padł ofiarą oszusta, który podszył się pod osobę chcącą zakupić wystawiony do sprzedaży przedmiot. Być może nie doszłoby do przestępstwa, gdyby siemianowiczanin zachował ostrożność i po wejściu w podany link, nie podawał haseł do bankowości elektronicznej. Dodatkowo przekazał kod BLIK i wtedy okazało się, że z jego konta zniknęło ponad 2 tysiące złotych.